Powrót do domu

Joanna Dorota włącz . Opublikowano w ŚWIADOMOŚĆ 2015

  Jesteśmy właśnie w drodze do naszego ostatniego celu-Płocka. Cieszymy się, że wracamy do naszych domów, ale z drugiej strony fajnie by było jeszcze razem powędrować. Wczorajszy dzień, pomimo wyjątkowo dobrej pogody, okazał się ciężki. Pojawiało się w nas dużo myśli od „złego”, żeby się poddać, odpuścić. Na szczęście jesteśmy wspólnotą. To daje nam siłę. Jeśli ktoś podupada, otrzymuje pomoc od reszty. Doświadczenia, które zdobyliśmy umocniły nasze więzi. Choć nie było zbyt wielu ludzi chętnych do oglądania i rozmawiania z nami, mieliśmy takie poczucie, że warto to robić choćby dla jednej osoby. Wierzymy mocno, że Bóg stawia na naszej drodze tego, którego chce. My mamy o Nim świadczyć.
  Dziękujemy za wszystkie spotkane osoby i pamiętamy w modlitwie. Do zobaczenia w Płocku ;)
    Chwała Panu!

Panie Boże, będzie jutro padać?

Joanna Dorota włącz . Opublikowano w ŚWIADOMOŚĆ 2015

Nie poddajemy się, codziennie się przeciera! Z pogodą Pan Bóg nas nie rozpieszcza w tym roku i zsyła na nas obficie deszcze, burze, nawet lekkie gradobicia. Można by było usiąść, rozłożyć ręce i powiedzieć „Nie chcę mi się! Koniec z tym!”. Ale nie! Bóg wzywa nas do nieustannego stawania w walce z naszymi słabościami, zniechęceniem, zmęczeniem.

Dzisiaj działaliśmy w Bydgoszczy. Ze śpiewem i Bożą radością zachęcaliśmy mieszkańców do obejrzenia spektaklu, zatrzymania się, rozmowy. Widzimy nieustające działanie Pana Boga, który wylewa na nas morze swojej Miłości. Spotykamy różne osoby, prowadzimy niekiedy bardzo trudne rozmowy. Bez Ducha Świętego nie zdziałalibyśmy nic!

Każdy z nas odnajduje się w działaniach ewangelizacyjnych na swój sposób i każdy z nas jest tu niesamowicie potrzebny. Jedni ewangelizują grą aktorską, inni śpiewem, słowem, świadectwem swojego życia, postawą. Modlimy się za siebie nawzajem, za tych, których spotykamy, z którymi rozmawiamy i również za tych, którzy nie chcieli usłyszeć o Bożej Miłości.

„Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko” Ef 6, 13

Szykujemy się do dalszej walki- z naszymi słabościami, lękami, zmęczeniem i chęcią rzucenia wszystkiego w kąt. Jest z Nami Bóg, więc którzy może być przeciwko nam? Zbieramy siły, by jutro z Bożą Mocą „zaatakować” Poznań i głosić, że Bóg jest Miłością.

Chwała Panu!

 

 

Niełatwa droga

Joanna Dorota włącz . Opublikowano w ŚWIADOMOŚĆ 2015

 

   Zmęczenie dosadnie daje po sobie znać. Jesteśmy na półmetku naszej podróży. Jak było w Toruniu? Ciężko powiedzieć. Nie wiemy jakie owoce przynosi to co robimy. My tylko siejemy, plony nie należą do nas.

  Zaraz jak tylko przyszliśmy na miejsce akcji, zaczęło lać. Zrodziło się w nas wiele zniechęcenia i pytania do Boga. Dlaczego jest nam tak trudno ? Dlaczego nie wita nas słońce i tłumy ludzi? A może nie jest ważne tylko osiągnięcie naszego celu, a droga do niego…

  Zastanawiam się, czy wtedy mielibyśmy z tego taką radość jak teraz. Kiedy wstaje się i ma się ochotę zostać do końca dnia w łóżku <aktualnie jest nim karimata> i odpuścić sobie dziś, bo po ludzku czujemy, że nie damy rady. Przychodzi  wtedy Duch Święty i działa. Tak jak w tekście śpiewanej przez nas pieśni: „Ci co zaufali Panu, odzyskują siły…”. Choć tracimy czasem wiarę w Jego pomoc fakt, że robimy to, co robimy świadczy o tym, że pokładamy w Nim ufność.  Jesteśmy tylko ludźmi. Grzesznymi, słabymi i wątpiącymi. Mamy za to Miłosiernego Ojca, który daje nam według naszych potrzeb.

„Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie.” Mt 6,8

 

   Wspierała nas również wspólnota Przymierze Miłosierdzia, którą spotkaliśmy w zeszłym roku na akcji w Warszawie. Oprócz tego, że pomogli nam znaleźć nocleg, dodawali nam otuchy swoją obecnością. Pamiętamy o nich w modlitwie i o wszystkich, których dziś spotkaliśmy, niezależnie od ich reakcji na nas. Prosimy też was, o modlitwę za nas. O wiarę, nadzieję i miłość w naszych sercach. Oddajemy dziś wszystko Bogu, żeby jutro zacząć kolejny dzień. Chwała Panu !

Radość głoszenia

Joanna Dorota włącz . Opublikowano w ŚWIADOMOŚĆ 2015

  Mamy za sobą kolejny pracowity dzień. Mieliśmy też poranną wizytę na „urazówce”, ale skończyło się tylko gipsem ;)
  Od rana pogoda nas nie rozpieszczała. Szczerze mówiąc do samej akcji nie było wiadomo czy damy radę. Rozpoczęliśmy Koronką do Miłosierdzia Bożego i co było najpiękniejsze, kilka ludzi na ulicy dołączyło do nas.  Teatr znalazł ustronne miejsce i rozłożyliśmy swoje rzeczy. Śpiewaliśmy i tańczyliśmy na chwałę Pana, czym zainteresowaliśmy przechodniów. Pewna część z nich została na etiudzie i była chętna do rozmowy. Niestety sporo osób odchodziło w chwili, gdy w spektaklu padło słowo „Bóg”. Czy nagle występ teatru przestał być interesujący ?
  Pokazujemy to co jest dla nas najważniejsze. Stanie na ulicy i śpiewanie, że Jezus Chrystus jest naszym Królem daje nam poczucie wolności. Mamy za sobą sporo ciekawych rozmów i jesteśmy winni wywołania wielu uśmiechów ;) Nie mogliśmy oczywiście być w Gdańsku i nie pójść nad morze. Z zaciekawieniem czekamy na kolejny dzień. Jak przyjmie nas Toruń? Już niedługo się przekonamy.
 Dziękujemy za wszystkie napotkane osoby i pamiętamy o nich w modlitwie. Chwała Panu !

Ożywczy deszcz

Joanna Dorota włącz . Opublikowano w ŚWIADOMOŚĆ 2015

  A więc mamy za sobą wizytę w Olsztynie. Zaczęliśmy zmęczeni po intensywnych dniach rekolekcji w Dąbrowie, ale nie poddajemy się! Otwieramy się na Ducha Świętego, dla którego nasze ograniczenia fizyczne nie są żadną przeszkodą.

  Gościliśmy dziś w Parku Centralnym, gdzie w uspokajającym otoczeniu przyrody z radością głosiliśmy Chrystusa przez śpiew, rozmowy, granie teatru oraz modlitwę. Nawiązanie rozmowy z ludźmi nie jest łatwe i wymaga od nas przełamania wielu barier. Kto nie czuł się gotowy znajdował sobie zajęcia, które były tak samo ważne, jak np. opieka nad dzieckiem czy modlitwa w intencji ludzi, którzy byli wokół nas. Dali nam oni bardzo dużo radości i ogromny zastrzyk energii.

  W trakcie trzeciego grania naszego teatru zaczęło mocno padać i razem z oglądającymi nas ludźmi „utknęliśmy” pod daszkiem altanki. Nie zrażaliśmy się tym, wręcz przeciwnie zaczęliśmy śpiewać i tańczyć, pomimo ograniczonego miejsca ;)

  Wieczorem pełni entuzjazmu wyruszyliśmy w drogę do Gdańska. Co nas tam czeka? Nie wiadomo. Jedno jest pewnie, nie będziemy tam sami. Ojciec nie opuszcza swoich dzieci ;)

 

Za dzisiejszy dzień i napotkanych ludzi CHWAŁA PANU !

P.S. prosimy o modlitwę za ludzi dziś spotkanych i tych, którzy pojawią się na naszej drodze.